Londyn – stolica Wielkiej Brytanii, trzecie co do wielkości miasto Europy i jedno z największych na świecie. To właśnie ono było celem naszego wyjazdu. Pomysł zrodził się jeszcze w poprzednim roku. Po kilku dniach namysłu zebraliśmy chętne osoby, a prof. Krzysztof Fedorowski przedstawił wstępny plan wycieczki. Czternastoosobowa grupa uczniów wyraziła chęć odwiedzenia stolicy Anglii i tak przez wakacje, aż do końcówki września organizowaliśmy nasz wyjazd, aby 4 października z prof. Fedorowskim udać się do Londynu i już nigdy nie chcieć go opuszczać. Wczesny wyjazd (o 5.45) z Wysokiego Mazowieckiego zapoczątkował nasze wojaże. Dojechaliśmy na lotnisko w Modlinie, aby o 11 wyruszyć stamtąd samolotem. Niektórzy lecieli nim pierwszy raz, tak więc była to też pewnego rodzaju nowość. Około godziny 13 byliśmy już na miejscu, na lotnisku Stansted, z którego musieliśmy dojechać autobusem do stacji Victoria, następnie metrem udaliśmy się do dzielnicy Barking, gdzie znajdował się nasz hotel. Jednak, aby wyjazd nie ograniczył się tylko do zwiedzania, wszystkie kwestie związane z kupnem biletów, meldowaniem w hotelu itp. musieliśmy załatwiać sami, tzn. bez pomocy prof. Fedorowskiego, który tylko przysłuchiwał się naszym poczynaniom językowym, dzięki czemu każdy z nas mógł choć trochę podszkolić swój angielski.

 Jako, że przywitała nas deszczowa (angielska) pogoda i mieliśmy problemy techniczne z autobusem, do hotelu dotarliśmy późno, dlatego plany wieczornego zwiedzania odłożyliśmy na następny dzień, a sobota pozostała nam już tylko na odpoczynek.

Drugiego dnia wyruszyliśmy metrem, którego stacja położona byłą nieopodal naszego hotelu, aby dotrzeć w okolice Tower of London – twierdzy brytyjskich monarchów, gdzie obecnie przechowywane są klejnoty i insygnia koronacyjne, a która dawnej była więzieniem, pałacem, a nawet zoo. Następnie mogliśmy podziwiać Tower Bridge- most zwodzony, poprowadzony przez Tamizę – jest on jednym z najbardziej znanych obiektów Londynu. Mogliśmy oglądać z niego niesamowite widoki, a przy tym zrobić niemało ciekawych zdjęć. Następnie mijając Globe Theatre, czyli Teatr Szekspira zwiedziliśmy Tate Modern, czyli Muzeum Sztuki Nowoczesnej, gdzie zmierzyliśmy się z niecodziennymi dziełami sztuki. Następnie przeszliśmy w stronę Pałacu Westminsterskiego, słynnego Big Bena oraz opactwa Westminsterskiego, po drodze mijając London Eye, które zwiedziliśmy w następnych dniach. Po tych jakże ciekawych miejscach udaliśmy się w stronę 10 Downing Street, tu swoją siedzibę ma premier rządu Wielkiej Brytanii.

Kolejnym punktem niedzielnego zwiedzania była National Gallery, czyli Galeria Narodowa, w której znajduje się jeden z najbardziej znanych obrazów Vincenta van Gogha – „Słoneczniki”. Podobnie, jak w większości miejsc, tak i na Trafalgar Square – placu przy Galerii – mieliśmy czas na zdjęcia i chwilę spokojnego rzutu okiem na architekturę i okolice obiektu. W ten sposób zakończyliśmy niedzielny program i udaliśmy się do hotelu, aby tam odpocząć po dniu pełnym wrażeń. Jednakże każdego dnia przed snem spotykaliśmy się wszyscy razem, aby przedstawić program następnego dnia i po to, by wyznaczone wcześniej osoby przedstawiły pokrótce historię  odwiedzanych miejsc. Tak więc codziennie łączyliśmy przyjemne z pożytecznym.

Poniedziałek przywitał nas deszczem, lecz nikt nie martwił się pogodą, kiedy mieliśmy w programie tyle ciekawych miejsc do zobaczenia. Pierwszym punktem  była zmiana warty przed Pałacem Buckingham. Ceremonia była tak zajmująca, że zapomnieliśmy o niesprzyjającej pogodzie, a niektórzy nawet zapomnieli o reszcie grupyJ. Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy było Muzeum Wiktorii i Alberta. Mieliśmy tam okazję zobaczyć przedmioty sprzed wieków, jak i powstałe niedawno z całego świata. Liczne rzeźby, obrazy czy stroje zachwyciły nas swoim pięknem i kunsztownym wykonaniem. Tego dnia odwiedziliśmy także Muzeum Nauki. Wizyta w nim to żywa lekcja przyrody. W zbiorach tego muzeum znajdują się m.in. maszyna parowa Jamesa Watta czy słynny parowóz Rakieta George'a Stephensona. Uczestnicy wycieczki mogli tam również zobaczyć, jak będą wyglądać w podeszłym wieku i sprawdzić jak wyglądali, gdy byli małymi dziećmi. Na tym jednak nie koniec. Zobaczyliśmy także Narodowe Muzeum Historyczne, które przybliżyło nam historię powstania człowieka.  Poznaliśmy również gatunki zwierząt, które już wyginęły. Ostatnim punktem dnia była wizyta w słynnym Harrods'ie.  W drodze powrotnej mieliśmy okazję zobaczyć, jak Londyn wygląda nocą. Wrażenie nie do opisania - jedyne w swoim rodzaju! Wszyscy jednak czekali na wtorek. To właśnie w tym dniu odwiedziliśmy Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds. Woskowe odlewy znanych ludzi zachwyciły nas ogromnym podobieństwem. Każdy mógł zrobić zdjęcie ze swoim idolem. Nie były to tylko gwiazdy kina, czy sportu, lecz także politycy i bohaterowie historyczni. Tego dnia mieliśmy możliwość zobaczyć także Muzeum Brytyjskie. Egipskie mumie, antyczne rzeźby, wazy czy wspaniała kolekcja zegarów z różnych epok to tylko część ogromnych zbiorów muzealnych. Swoją niezwykłością zachwyca już sam budynek, stanowiący połączenie sztuki nowoczesnej z XIX - wieczną. Po wizycie w muzeum przyszedł czas na kolejne niesamowite miejsce, jakim jest London Eye. Wszyscy byli zachwyceni widokami, jakie z przezroczystej kapsuły rozciągały się przed nami.  Nawet miliony wykonanych zdjęć nie są w stanie oddać tego, co ukazało się przed nami i wokół nas.

Ostatnim punktem dnia były zakupy na Oxford Street. Wszystkie dziewczyny z naszej wycieczki ogarnął szał zakupów, a panowie spokojnie wędrowali najdroższą ulicą Londynu. W ostatnich chwilach w centrum Londynu zobaczyliśmy także Katedrę św. Pawła i przespacerowaliśmy się Millennium Bridge. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. W środę od rana szał pakowania ogarnął wszystkich. Podróż metrem, a później autobusem nie zrobiła takiego wrażenia na uczestnikach wyjazdu, jak powtórny lot. Trochę strachu przy starcie i lądowaniu nie przeraziło nas jednak na tyle, by nie cieszyć się z powrotu do domu. Kolejna noc nieprzespana, ale nie stracona. Pełni pozytywnych wrażeń i wspomnień mogliśmy udać się w czwartek do szkoły.

Zwiedziliśmy wiele obiektów, zdobyliśmy także doświadczenie językowe. Chcemy jeszcze tylko dodać, że niedawno uczniowie naszej szkoły zdobyli Wiedeń, tzn. odbyli wycieczkę do Austrii, a zatem można przyjąć, że stajemy się globtroterami. Planujemy już następny wyjazd.

Łukasz Godlewski

Marcin Miłkowski