Miasto zachwyciło nas od pierwszej chwili – w grudniu rządzą jarmarki bożonarodzeniowe, pachniało cynamonem, gorącą czekoladą i prażonymi orzechami, a ulice mieniły się tysiącami światełek.
Podczas naszej londyńskiej przygody zobaczyliśmy wszystko, co najpiękniejsze:
- majestatyczny Big Ben
- obowiązkowe zdjęcie przy czerwonej budce telefonicznej
- Pałac Buckingham
- imponujące London Eye
- urokliwy St. James’s Park – znany z dramatu Juliusza Słowackiego „Kordian”, gdzie bohater musiał zapłacić za ławkę, na której usiadł
- rejs po Tamizie z widokiem na Tower Bridge
- National Gallery – dzieła Van Gogha, Rembrandta, Moneta i innych mistrzów
- elegancki Kensington Palace
- tętniące życiem Chinatown
- kolorowe i filmowe Notting Hill — z pastelowymi kamieniczkami, klimatem jak z planu filmowego i uliczkami, w których można się zakochać
- oraz pełne street artu Leake Street Arches
Londyn oczarował nas różnorodnością, świąteczną atmosferą i niepowtarzalną energią. To były dni pełne śmiechu ,wrażeń i wspomnień, które zostaną z nami na długo. A od siebie dodamy tylko jedno: Jeśli magia istnieje, to w grudniu ma adres: Londyn.

