Hej… za tydzień matura! Orzeszkowa vs Sienkiewicz

Maturzyści! Za tydzień będziecie już po pierwszych maturalnych zmaganiach z językiem polskim. W kolejnych dniach następne ważne egzaminy, których wyniki niewątpliwie zadecydują o Waszej przyszłości. Kończy się rok szkolny. Kończy się nauka w naszym liceum. Kończy się wspaniała przygoda z Jagiellończykiem. Zaczynacie nowy rozdział! Powodzenia!!!

Zamykamy cykl literackich ciekawostek, które odliczały tygodnie do matury i podnosiły Was na duchu.  Dziś spór o literacką Nagrodę Nobla…

Czy wiesz, że Eliza Orzeszkowa była nominowana do literackiej Nagrody Nobla w 1904 roku i niestety przegrała rywalizację z Henrykiem Sienkiewiczem?

Jej kandydaturę zgłosił ówczesny profesor Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie, Aleksander Brückner. Komisja zgodnie wyraziła opinię, że literackie wyróżnienie należy się tak samo Orzeszkowej, jak Sienkiewiczowi. Pojawiły się również propozycję podziału nagrody. Niemniej jednak większość członków komitetu stwierdziła, że Sienkiewicz jest bardzo znanym i popularnym polskim pisarzem, więc nie ma potrzeby promować Orzeszkowej powodując zasłużony wzrost jej popularności. W związku z tym nagrodę otrzymał wyłącznie Sienkiewicz. „Za cztery, pięć lat będzie można przyznać to wyróżnienie Elise Orzeszko” – napisał przewodniczący Komitetu i sekretarz Akademii Carl Wirsen. 

Niestety pisarka nie doczekała kolejnego rozdania. Autorka Nad Niemnem zmarła w 1910 roku. Ówczesne wydanie „Bluszczu”[1] (pierwszy numer po jej śmierci) było wyjątkowe, w większości poświęcone pamięci Elizy Orzeszkowej. Pojawiły się tam liczne fotografie autorki Gloria victis oraz artykuły wspominające jej sylwetkę twórczą. Pierwszą publikacją była praca Julii Kisielewskiej (J.Oksza)[2] zatytułowana Jej testament. Publicystka doceniła nie tylko dorobek literacki Orzeszkowej, ale przede wszystkim pracę na rzecz społeczeństwa. Według Kisielewskiej, Polacy powinni być wdzięczni entuzjastce i wypełnić jej wolę, a mianowicie dokończyć pracę, którą zapoczątkowała na rzecz ojczyzny. Kisielewska pisała:

„czterdziestoletnim przeszło trudem pracowitego żywota wyryła Orzeszkowa testament, za którego spełnienie odpowiedzialność ponosi naród. Jest to testament wytrwania do ostatka i „wierności w rzeczach małych”, testament zachowania wszystkiego co ludzkie, w najszlachetniejszem tego słowa pojęciu, testament zdobywania każdego dobra – pracą duchową, szczerą, odważną, gorącą, testament wyrzeczenia i twardej odporności wobec wszelkich omamień zbytku i pozorów, testament nieugiętości i prostoty.”[3]

Autor: Katarzyna Klewinowska


[1] „Bluszcz” Pismo Tygodniowe Ilustrowane poświęcone sprawom kobiet, z 28 maja 1910, nr 22. 

[2]  K. Klewinowska, Julia Kisielewska – ciche wspomnienie zapomnianego głosu, w: „Bibliotekarz Podlaski” nr 1/2018, s. 279-289. 

[3] J. Oksza, Jej testament, w: „Bluszcz” 1910, nr 22, s. 230. https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/113037/edition/123921/content

Comments are closed.